Przemyśl – Pętla Bieszczadzka – Jaśliska
AUTO | dzień powszedni i weekend |
Kiedy oglądam film, zwykle skupiam się na bohaterach. To oni przeżywają przygody, zakochują się, walczą ze swoimi słabościami albo zmieniają świat. Ale film to nie tylko bohaterowie-aktorzy. Są też kadry. Niektóre z nich pamięta się równie dobrze jak ludzi, którzy grają swoje role. Dwór ukryty wśród starych drzew. Rynek niewielkiego miasteczka. Opuszczona droga prowadząca przez góry. Potrafią pozostać w pamięci długo po tym, gdy zapomnimy już nazwiska bohaterów.
Podkarpackie plenery od dziesięcioleci występują właśnie w takiej roli. Czasem grają arystokratyczną rezydencję, czasem wojenne pogranicze, czasem miejsce, gdzie kończy się cywilizacja. Reżyserzy odnajdują tutaj coś, co coraz trudniej znaleźć w innych częściach Europy – autentyczność. Nie trzeba budować dekoracji. Wystarczy dobrze ustawić kamerę.
Przez kolejne dekady w regionie powstawały kadry do filmów Andrzeja Wajdy, Jerzego Hoffmana, Wojciecha Smarzowskiego czy Jana Komasy. Przemyśl zachwycał filmowców swoją architekturą i atmosferą dawnego galicyjskiego miasta. Bieszczady stawały się naturalną scenografią dla opowieści o wolności, samotności i pograniczu np. w „Bandycie” Michała Dejczera z niezapomnianą muzyką Michała Lorenca. Niewielkie Jaśliska zagrały w produkcjach znanych dziś widzom na całym świecie i zyskały miano „podkarpackiego Hollywood”. To tutaj powstawały między innymi sceny do „Wina truskawkowego” czy nagradzanego „Bożego Ciała”.
Postanowiliśmy więc ruszyć szlakiem miejsc, które od lat pojawiają się na ekranie. Nie po to, by szukać gwiazd. Chcieliśmy sprawdzić, co zostaje po filmowej magii, gdy gasną reflektory, ekipa pakuje sprzęt, a widzowie opuszczają sale kinowe.
Tak powstał plan weekendowej podróży przez Podkarpacki Szlak Filmowy – od przemyskich uliczek, przez bieszczadzkie bezdroża, aż po Jaśliska w Beskidzie Niskim, które od lat udowadniają, że wielkie kino może rodzić się także w najmniejszych miejscowościach.
Dzień 1. Przemyśl - w poszukiwaniu filmowych kadrów
Samochód i zwiedzanie | Orientacyjny czas wycieczki: 16:00 – 18:00
16:00 Rynek w Przemyślu
Dlaczego warto?
✔ jedno z najbardziej filmowych miast w regionie
✔ zabytkowe uliczki i kamienice tworzące naturalną scenografię
✔ możliwość odkrywania miasta w nietypowy sposób
✔ początek przygody z Podkarpackim Szlakiem Filmowym
✔ idealne połączenie historii i kina
Kiedy planując wycieczkę otworzyłem stronę Podkarpackiego Szlaku Filmowego, byłem pod wrażeniem ilości filmowych scen w których „zagrał” Przemyśl. Będąc tutaj pierwszy raz, od razu zrozumiałem, dlaczego to miasto przyciąga reżyserów i operatorów. Przemyśl naprawdę „gra”. To miasto w wielu filmach stanowiło tło miejscowych historii, ale często musiało też odegrać rolę innego regionu.
Spacer zaczynamy na Rynku. Pierwsze skojarzenie to film Feliksa Falka „Daleko od siebie”. Z tego obrazu pamiętam zwłaszcza jeden moment, kiedy młody bohater podpala samochód, ta scena dzieje się w miejscu, które mamy tutaj przed oczami.
Z rynku kierujemy się w stronę ulicy Katedralnej. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych ulic Przemyśla i prawdziwa gwiazda Podkarpackiego Szlaku Filmowego. Jej charakterystyczna zabudowa pojawia się między innymi w „Kronice wypadków miłosnych” Andrzeja Wajdy na podstawie powieści i scenariusza Tadeusza Konwickiego. Reżyser szukał miejsca, które mogłoby przypominać przedwojenne Wilno i tutaj znalazł odpowiedni klimat. Spacerując ulicą, łatwo wyobrazić sobie bohaterów filmu zmierzających na spotkanie swojej pierwszej miłości.
Kilkaset metrów dalej znajduje się ulica Władycze. Jej strome podejście oraz zabytkowe kamienice wykorzystano podczas realizacji serialu „Młody Piłsudski”. Przemyśl ponownie zagrał Wilno, tym razem stając się częścią świata młodego „Ziuka”.
Schodząc w stronę ulicy Biskupiej i Bibliotecznej trafiamy do przestrzeni dobrze znanej twórcom filmu „Pasja” Stanisława Różewicza. Historyczna zabudowa tej części miasta pozwoliła odtworzyć realia XIX wieku. Właśnie tutaj najłatwiej poczuć atmosferę dawnej Galicji.
Warto również zajrzeć na Schody Rycerskie. Ten malowniczy zakątek pojawiał się w kilku produkcjach, między innymi podczas realizacji filmu „Ułaskawienie” Jana Jakuba Kolskiego.
Spacer prowadzi nas następnie na Most Orląt Przemyskich. To tutaj kręcono jedną z najbardziej rozpoznawalnych scen filmu „Zawiłość uczuć”, gdy bohaterowie przemierzają miasto na rowerowym tandemie. Most i panorama miasta tworzą kadr, który mimo upływu niemal pół wieku pozostaje łatwy do rozpoznania.
Na zakończenie warto przejść ulicami Asnyka i Tatarską. W tej części miasta swoje zdjęcia realizowali twórcy seriali „Dziewczyny ze Lwowa” (Przemyśl „grał” Lwów), „Wataha” oraz filmu „Proste pragnienia”.
Rodzinna wskazówka
Przed spacerem warto pobrać mapę lub uruchomić internetową wersję Podkarpackiego Szlaku Filmowego. Dzięki temu zwykłe zwiedzanie miasta zamienia się w rodzinną grę polegającą na odnajdywaniu filmowych lokalizacji i porównywaniu ich z kadrami znanymi z ekranu.
18:00 Obiadokolacja i nocleg
Wieczorem usiedliśmy w jednej z przemyskich restauracji. Za nami był dopiero początek wyprawy, a my pierwsze filmowe kadry odnaleźliśmy wśród miejskich uliczek. Następnego dnia mieliśmy zakończyć przeszukiwanie Przemyśla i ruszyć tam, gdzie scenografię od dziesięcioleci tworzy sama natura – w Bieszczady.
Dzień 2. Od dawnego Przemyśla po filmowe panoramy Bieszczadów
Samochód i zwiedzanie | Orientacyjny czas wycieczki: 9:00 – 18:00
Po wieczornym spacerze śladami filmowych kadrów przyszedł czas, by zajrzeć głębiej. Tego dnia najpierw wspinamy się na najwyższe punkty widokowe miasta, schodzimy pod przemyski rynek, a później ruszamy jedną z najpiękniejszych dróg w Polsce – Wielką Pętlą Bieszczadzką.
9:00 Muzeum Dzwonów i Fajek
Dlaczego warto?
✔ jedyne takie muzeum w Polsce
✔ panorama Przemyśla z Wieży Zegarowej
✔ historia słynnych przemyskich fajek
✔ możliwość poznania tradycji ludwisarskich regionu
✔ świetny punkt startowy przed dalszym zwiedzaniem miasta
Dzień rozpoczęliśmy od jednej z najbardziej charakterystycznych budowli Przemyśla. XVIII-wieczna Wieża Zegarowa od ponad dwustu lat góruje nad miastem, a dziś mieści Muzeum Dzwonów i Fajek. Już samo wejście do środka jest częścią atrakcji. Zwiedzanie prowadzi przez kolejne kondygnacje wieży, a każda z nich odkrywa inny fragment historii dwóch rzemiosł od wieków związanych z Przemyślem.
Największe wrażenie zrobiły na nas ogromne dzwony zawieszone w centralnej części wieży. Przechodząc pomiędzy kolejnymi piętrami można oglądać je niemal z bliska i przekonać się, jak potężne były dzieła dawnych ludwisarzy. Ciekawie przedstawiono również sam proces powstawania dzwonów. Okazuje się, że technologia ich odlewania przez stulecia zmieniła się znacznie mniej, niż moglibyśmy przypuszczać.
Drugą część ekspozycji poświęcono fajkarstwu, z którego Przemyśl słynął przez dziesięciolecia. W gablotach można zobaczyć zarówno eleganckie fajki wykonywane przez lokalnych mistrzów, jak i egzemplarze odnalezione na terenach Twierdzy Przemyśl. Te ostatnie szczególnie przyciągają uwagę, bo pozwalają spojrzeć na historię z perspektywy zwykłych żołnierzy, którzy ponad sto lat temu pełnili służbę w okolicznych fortach.
Na zakończenie warto wspiąć się na sam szczyt wieży. Taras widokowy oferuje jedną z najpiękniejszych panoram Przemyśla. Widać stąd dachy kamienic Starego Miasta, wieże świątyń, wijący się San i wzgórza otaczające miasto. To doskonałe miejsce, by jeszcze przed dalszym zwiedzaniem spojrzeć na Przemyśl z zupełnie innej perspektywy.
10:00 Trasa Podziemna
Dlaczego warto?
✔ podróż do renesansowego Przemyśla
✔ ponad 30 podziemnych pomieszczeń
✔ nowoczesna i interaktywna ekspozycja
✔ zabytkowy kolektor sanitarny
✔ jedna z najciekawszych atrakcji miasta
Z wieży schodzimy pod ziemię. Dosłownie. Kilka minut spaceru dzieli nas od wejścia do Podziemnej Trasy Turystycznej pod przemyskim rynkiem.
Zwiedzanie prowadzi przez dawne piwnice kupieckie, podziemne korytarze oraz zabytkowy kolektor sanitarny. Twórcy ekspozycji postanowili opowiedzieć historię miasta z czasów jego największej świetności – XVI wieku. Dzięki multimedialnym wystawom możemy zajrzeć do warsztatów dawnych rzemieślników, poznać życie mieszczan i zobaczyć, jak Przemyśl stawał się bogatym, ważnym ośrodkiem handlowym.
To ciekawy kontrast wobec filmowego spaceru z poprzedniego dnia. Wczoraj oglądaliśmy fasady kamienic. Dziś odkrywamy, co przez stulecia kryło się pod nimi.
12:00 Centrum Dowodzenia Twierdza Przemyśl
Dlaczego warto?
✔ panorama miasta i doliny Sanu
✔ historia jednej z największych twierdz Europy
✔ miejsce znane z kilku produkcji filmowych
✔ połączenie historii i kina
✔ świetne zdjęcia o każdej porze roku
Po południu kierujemy się na wzgórza otaczające Przemyśl. W dawnym Centrum Dowodzenia Twierdzy Przemyśl poznajemy historię jej powstania, losy Przemyśla i walki o niego. W pobliżu znajduje się jeden z najciekawszych punktów widokowych w mieście.
Stąd rozciąga się panorama wykorzystana między innymi we wspomnianej już „Kronice wypadków miłosnych”. Ten sam krajobraz pojawia się także w filmie „Zawiłość uczuć” Leona Jeannota oraz w produkcji „Skrzydła” Krzysztofa Wojciechowskiego. Również twórcy dokumentalnej serii przyrodniczej BBC przygotowanej według scenariusza Davida Attenborough, wykorzystali okolice przemyskich wzgórz jako miejsce podglądania motyla Modraszka Rebela, którego życie było pretekstem do stworzenia opowieści o „Zadziwiającym życiu bezkręgowców”.
13:30 Przejazd Wielką Pętlą Bieszczadzką z postojem w miejscach
Po południu opuszczamy Przemyśl i ruszamy w stronę Bieszczadów. W Hoszowie, Michniowcu, Lutowiskach czy Pszczelinach warto zatrzymać się choć na chwilę. W Lutowiskach łatwo odnaleźć ślady wielokulturowej historii dawnych Bieszczadów. Pszczeliny zachwycają widokami na połoniny, a okolice Ustrzyk Dolnych od lat przyciągają twórców filmowych szukających dzikich, naturalnych plenerów (np. nieco zapomniany filmu w stylu westernu „Wilcze Echa”).
Rodzinna wskazówka
Jeśli zostajecie w Bieszczadach dłużej niż jeden wieczór, warto rozważyć dodatkowy dzień na odwiedzenie:
- Bieszczadzkiego Parku Narodowego,
- Muzeum Przyrodniczego BdPN w Ustrzykach Dolnych,
- Bieszczadzkiego Centrum Dziedzictwa Kulturowego FANTO,
- obiektów Szlaku Architektury Drewnianej,
- Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej, która również pojawiała się w licznych materiałach filmowych i telewizyjnych.
18:00 Obiadokolacja i nocleg w okolicach Wetliny/Cisnej
Wieczorem docieramy do Wetliny lub Cisnej. Za nami dzień pełen historii, panoram i filmowych skojarzeń. Przed nami prawdziwe gwiazdy Podkarpackiego Szlaku Filmowego – bieszczadzkie plenery.
Dzień 3. Solina – Bieszczady, miejsca, które pokochała kamera
Samochód i zwiedzanie | Orientacyjny czas wycieczki: 10:00 – 16:00
10:00 Solina
Dlaczego warto?
✔ najbardziej rozpoznawalne miejsce w Bieszczadach
✔ zapora i Jezioro Solińskie
✔ kolejka gondolowa PKL i widoki z góry Jawor
✔ Park Tajemnicza Solina i Bieszczadzka Furia
✔ plenery wielu filmów i seriali
Trzeci dzień naszej filmowej podróży rozpoczynamy w miejscu, które dla wielu turystów jest symbolem współczesnych Bieszczadów. Trudno się dziwić. Monumentalna zapora, ogromna tafla jeziora i otaczające ją góry tworzą krajobraz, który od lat przyciąga nie tylko turystów, ale również filmowców.
Spacer po koronie zapory pozwala spojrzeć na Jezioro Solińskie z perspektywy, która najlepiej pokazuje skalę tego przedsięwzięcia. Jeszcze w latach sześćdziesiątych była to jedna z największych inwestycji hydrotechnicznych w Polsce. Dziś stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów na turystycznej mapie kraju. O kulisach powstania Zapory opowiadał film „Chudy i inni”.
Przez niemal pół wieku realia tego miejsca uległy znacznym przeobrażeniom. W ostatnich latach Solina zyskała nowe atrakcje. Przy okazji naszej podróży postanowiliśmy je odwiedzić. Kolejka gondolowa Polskich Kolei Linowych pozwala spojrzeć na jezioro i okoliczne szczyty z lotu ptaka. Na górze Jawor czeka Park Tajemnicza Solina, nawiązujący do lokalnych legend o Biesach i Czadach. Miłośnicy mocniejszych wrażeń mogą natomiast wypróbować Bieszczadzką Furię – grawitacyjną kolejkę, która pozwala z dużą prędkością zjechać zboczem góry.
Rodzinna wskazówka
Jeżeli podróżujecie latem, warto rozpocząć zwiedzanie wcześniej. Pozwoli to uniknąć największych kolejek do gondoli i nacieszyć się widokami.
13:00 obiad
14:00 przejazd do Jaślisk
15:30 spacer po Jaśliskach („podkarpackie Hollywood”)
Dlaczego warto?
✔ jedno z najważniejszych miejsc na Podkarpackim Szlaku Filmowym
✔ autentyczny galicyjski układ miasteczka
✔ plenery znane z wielu filmów
✔ miejsce, które niemal nie wymaga scenografii
Po południu ruszamy do miejsca wyjątkowego nawet na tle całego Podkarpackiego Szlaku Filmowego. Niewielkie Jaśliska przez wielu filmowców nazywane są „podkarpackim Hollywood”. Powód jest prosty. Zachowały się tutaj przestrzenie, które wyglądają niemal tak samo jak kilkadziesiąt, a czasem nawet sto lat temu.
Spacer rozpoczynamy na rozległym rynku otoczonym charakterystyczną drewnianą zabudową. To tutaj Dariusz Jabłoński realizował większość zdjęć do filmu „Wino truskawkowe” opartego na „Opowieściach Galicyjskich” Andrzeja Stasiuka, historii mieszkańców beskidzkiej prowincji. Rynek i okoliczne uliczki stały się naturalną scenografią dla tej pełnej nostalgii opowieści.
Kilka kroków dalej trafiamy do miejsc dobrze znanych widzom filmu „Boże Ciało” Jana Komasy. Choć akcja rozgrywa się w fikcyjnej miejscowości, wiele scen powstało w Jaśliskach i okolicznych wsiach. Kamera wykorzystała autentyczność miejsca, dzięki czemu filmowy świat wydaje się wyjątkowo prawdziwy.
To jednak nie jedyne produkcje związane z Jaśliskami. Powstawały tu również zdjęcia do filmu „Twarz” Małgorzaty Szumowskiej.
Spacerując po rynku, łatwo zrozumieć ich wybór. W Jaśliskach czas zdaje się płynąć wolniej.
Rodzinna wskazówka
Po spacerze warto podjechać do pobliskiego Rymanowa-Zdroju. To dobre miejsce na zakończenie wycieczki i chwilę odpoczynku przed powrotem do domu.
17:00 zakończenie wycieczki
Podkarpacki Szlak Filmowy pokazuje, że kino nie powstaje wyłącznie w studiach filmowych. Czasem jego najważniejszą scenografię tworzą miasta, góry, lasy i ludzie. A Podkarpackie ma ich pod dostatkiem. Dzięki temu po zakończeniu podróży pozostaje nie tylko lista filmowych tytułów i kadrów, ale również miejsc, które przywołują własne wspomnienia.
SPRAWDŹ RÓWNIEŻ